sobota, 17 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
Oszaleję. Oszalałam?!
'-zachowujesz się jak własny tatuś egoista, po kim ty jesteś taką egoistką?'
'-jak chcesz kasę, to jesteś milutka, ale nie, bo GOSIEŃKA jest ważniejsza'
'-nie wiadomo co z dziadkiem, to może ostatnie święta, tak samo z babcią'
co ci robi za różnicę, żeby pojechać w środę?
'-nie będę z tobą dyskutować! Nie będziesz mi dyktować warunków!'
'-po kim jesteś egoistką, kto cie tak wychował?'
-tatuś, jak sama powiedziałaś
'-nie bądź bezczelna i cyniczna!'
'-WSZYSTKO jest dla ciebie ważniejsze od rodziny!'
taak, a potem mówisz, że nie mam znajomych
'ja tego nie powiedziałam!'
Mam dość.
Nie chce mi się żyć.
Wczoraj:
jabłko- 51
kawa-2
kubek barszczyku instant-49
2 naleśniki [o zgrozo!]-550, tak myślę.
NAPOLEONKA - 192 kcal
2 mandarynki- 55 kcal
899 kcal.
Wysiłek:
taniec 30 min- 173 kcal
brzuszki, ćwiczenia nóg, ramion 15 min: ok. 100 kcal
gra na pianinie 2 godziny: podobno 392 kca.
665 kcal.
899-665=234 kcal.
Jeszcze będzie 0.
Źle mi.
Źle dzisiaj spałam, budziłam się co chwilę.
'C'est la vie'.
W dupie mam takie życie.
piątek, 9 grudnia 2011
Oto powrót.
Wystarczyło kilka słów, żeby zamknąć się w sobie i rozpocząć bój. Ze swoim 'ja'.
Powrót do 'ja' z BMI poniżej 17.
Dajcie mi trochę czasu, a udowodnię, że nie zapomniałam, jak się to robi.
Dla siebie.
Dla niego.
Za karę.
Powrót do 'ja' z BMI poniżej 17.
Dajcie mi trochę czasu, a udowodnię, że nie zapomniałam, jak się to robi.
Dla siebie.
Dla niego.
Za karę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
